Zapewne każdy psycholog zgodziłby się ze stwierdzeniem, że osobowość jest konstruktem trudnym do zdefiniowania. Kłopoty nie kończą się na definicji – praktyczne rozpoznanie konkretnych cech osobowości również nie należy do najprostszych. Problem ten udaje się jednak szczęśliwie obejść dzięki narzędziom diagnostycznym – na przykład testom. Przykładem może być tu kwestionariusz osobowości PERSO.IN. Sęk w tym, że nie każdy ma do takowych dostęp – w końcu psychologów nie ma aż tak wielu. Co w przypadku zwykłego zjadacza chleba?

On także powinien sobie poradzić. W końcu wewnątrz nie różni się niczym od psychologa, a natura wyposażyła każdego człowieka w zestaw mechanizmów, który pozwoli nam rozpoznawać i nazywać cechy osobowości. Dla uproszczenia sprowadzimy te mechanizmy do trzech najważniejszych: zmysłów, empatii oraz pamięci. Zanim jednak omówię ich rolę, najpierw trochę teorii.

Model Wielkiej Piątki (ang. Big Five) zakłada, że osobowość składa się z pięciu cech: neurotyczności, ekstrawersji, otwartości na doświadczenie, ugodowości i sumienności. Cechy te uwidaczniają się w świecie zewnętrznym poprzez zachowania powiązane z wieloma pod-czynnikami. Przykładowe czynniki to lęk, towarzyskość czy skromność. Wypadałoby zatem zadać sobie następujące pytanie: kiedy jesteśmy w stanie zauważyć przejaw takich czynników? Odpowiedź brzmi… Zawsze.

W pierwszej chwili stwierdzenie to może wydawać się absurdalne, ale należy pamiętać, że osobowość to nic innego jak pewien rodzaj „tuby” przymocowanej do naszej głowy. Tuba ta zmienia brzmienie nie tylko myśli i działań wypływających z naszego „wnętrza” (mózgu), ale zniekształca też informacje płynące z „zewnątrz” (środowiska). Innymi słowy, czegokolwiek byśmy nie robili, nasza osobowość ma na to wpływ.

Skoro osobowość manifestuje się w każdym zachowaniu, to możemy rozbić ją na czynniki pierwsze i opisać. Jak? Tutaj właśnie zaczyna się rola naszych zmysłów, czyli pierwszego z wyżej wspomnianych naturalnych mechanizmów. To właśnie dzięki nim dostrzeżemy drżenie rąk czy łamiący się głos przyjaciela. Jednak samo zarejestrowanie zdarzenia nie pozwoli nam na znalezienie stojącego za nim motywu. Do tego potrzebujemy kolejnego z mechanizmów, czyli empatii. Umiejętność postawienia się na miejscu drugiej osoby pozwala nam na zrozumienie kontekstu, w którym dana cecha dała o sobie znać. Należy jednak pamiętać, że cechy osobowości są względnie stałe w czasie, dlatego właśnie potrzebujemy trzeciego mechanizmu, pamięci. Sięgając myślą wstecz, jesteśmy w stanie stwierdzić, czy ów zachowania faktycznie możemy uznać za charakterystyczne dla danej osoby. Dopiero wtedy będziemy w stanie powiedzieć, że rozpoznaliśmy jakąś cechę osobowości.

Czy zatem rozpoznanie cech osobowości naprawdę jest tak łatwe? Niestety nie. Niektóre cechy dają o sobie znad naprawdę rzadko, a jeszcze innych ludzie po prostu nie chcą zauważyć. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej w przypadku samorozpoznawania cech osobowości. Choć sam proces może wydawać się prosty, to baczna obserwacja drugiej osoby może byd nie tylko męczącym, ale i czasochłonnym procesem.

Dlatego na pytanie „czy przeciętny obywatel jest w stanie rozpoznać własne cechy osobowości” wypadałoby odpowiedzieć pytaniem „Tak, tylko po co?”. O ile każdy przy akompaniamencie samozaparcia i odrobiny edukacji jest w stanie rozpoznawać oraz nazywać cechy osobowości, to należy pamiętać, że w dzisiejszym społeczeństwie nie na wszystko znajdzie się niestety czas. Z pomocą śpieszą jednak psychologowie i ich specjalistyczne narzędzia diagnostyczne stworzone właśnie po to, by zaoszczędzić czasu oraz trudu ludziom chcącym dowiedzieć się czegoś więcej na temat swojej osobowości.